wtorek, 24 listopadaŻyczymy wszystkim zdrowia!

Protest przeciwko zakazowi aborcji. Kobiety chcą obalić rządy PIS i Kaczyńskiego

Dzisiaj późnym popołudniem miał miejsce we Wrocławiu protest przeciwko zakazowi aborcji zorganizowany przez ruchy kobiet.

Nie jest to pierwszy protest w Polsce przeciwko wczorajszemu wyrokowi Trybunału Konstytycyjnego z którym one się nie zgadzają. Wczoraj kobiety wyraziły niechęć do orzeczenia pod domem Jarosława Kaczyńskiego, prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość oraz wicepremiera polski gdzie doszło do przepychanek z policją, która użyła nawet przeciwko kobietom gazu łzawiącego.

Wczoraj Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, z którego wynika, że nieuleczalna, zagrażającą życiu choroba nie będzie już przesłanką dopuszczającą legalne przerwanie ciąży. Zatem przepisy antyaborcyjne w Polsce zaostrzają się.

Powód strajku kobiet

Kobiety wspieranę są przez wiele organizacji działających w polsce takich jak KOD, Manifa, Wszyscy różni, wszyscy równi, Dolnośląski Kongres Kobiet, Razem Wrocław, Młodzi Razem, Zieloni, oraz partie polityczne związane z lewicą takie jak Wiosna, bo na proteście był także obecny członek parlamentu europejskiego Robert Biedroń oraz poseł na sejm Krzysztof Śmiszek.

Strajk kobiet rozpoczął się o godzinie 16:00 pod Dworcem Głównym we Wrocławiu. Policja już od razu uznała zgromadzenie za nielegalne ale pozwoliła na jego przejście ulicami Wrocławia. Miasto do soboty jest w strefie zółtej gdzie zgromadzenia powyżej 25 osób są zakazane. W manifestacji wzięło udział z kilka tysięcy osób, odbyła się ona zatem poza prawem.

Protestujący udali się kierunku kurii na Ostrowie Tumskim, ale na moście Tumskim wrocławska policja przygotowała na nich zasadzkę i zablokowała przejście przez most, następnie po krótkiej przepychance policjantów z inwalidą bez nogi w której na szczęście on nie ucierpiał ludzie zawrócili i poszli w kierunku Placu Solidarności gdzie mieści się siedziba znienawidzonego przez kobiety PIS. Przez całą drogę skandowali oni wulgarne hasła w kierunku tej partii politycznej, Kaczyńskiemu oraz Kaji Godek, dostało się także Krzysztofowi Bosakowi z Konfederacji.

Na mecie „spaceru” jak określili organizatorzy protest kobiety jeszcze trochę pokrzyczały po czym ludzie rozeszli się do domów, obecny tu poseł prosił ich o to. Faktem jest, że protest odbył się bez szczególnych incydentów, kilka osób zostało spisanych, w tych sprawach interwieniował Robert Biedroń i jego kolega poseł Śmiszek namawiając aby uczestnicy nie przyjmowali mandatów.

Na koniec zapowiedziano, że nie jest to ostatnie słowo jakie mają do powiedzenia kobiety w sprawie zakazu aborcji. Wiele z nich jest wyraźnie poruszona sprawą, skandując hasła: „Kaczyński, niestety, twój rząd obalą kobiety” i „Je*ać PIS” można mieć pewność, że to dopiero początek ich wojny z rządem Prawa i Sprawiedliwości oraz innymi z którymi w tej sprawie one się nie zgadzają.